blog prywatny

"[..] jak trudno ustalić imiona wszystkich tych, którzy zginęli w walce z władzą nieludzką [..] a przecież w tych sprawach konieczna jest akuratność nie wolno pomylić się nawet o jednego [..] jesteśmy mimo wszystko stróżami naszych braci [..] musimy zatem wiedzieć policzyć dokładnie zawołać po imieniu [..]"

Zbigniew Herbert
"Pan Cogito o potrzebie ścisłości"

Historia „Roja” czyli komunistyczna cenzura wiecznie żywa !

PZPR(teraz, po zmianach nazw  SLD, znaczna liczba członków  była w PZPR, w tym członkowie władz krajowych SLD)  jako partia totalitarna, traktowała cenzurę jako instytucję umożliwiającą kontrolę nad społeczeństwem, poprzez fałszowanie rzeczywistości.  Dzięki cenzurze komuniści kreowali utopijny obraz PRL-u, który wydawał się socjalistycznym rajem, gdzie mądra władza służy ludowi zapewniając mu wolność, dobrobyt i szczęście. PZPR-owska „policja myśli” służyła do blokowania pewnych informacji i treści niewygodnych dla totalitarnej władzy. O pewnych wydarzeniach, ludziach, ich moralnych postawach nie można było pisać, tworzyć filmów, wystawiać spektakli teatralnych !
Pomimo tego, że cenzura w formie instytucjonalnej, nie istnieje  już od ponad 20 lat, to wciąż można spotkać się z przejawem jej „drugiego życia”.
Komunistycznych cenzorów zastąpiły pieniądze, które stały się narzędziem służącym nowej cenzurze postokrągłostołowej  III RP.
Ofiarą „nowej” cenzury padł film Jerzego Zalewskiego „Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać”.
„Historia Roja” jest pierwszym w historii polskiej kinematografii filmem poświęconym Żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych.
Film opowiada historię Mieczysława Dziemieszkiewicza – żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, odznaczonym pośmiertnie w 2007 roku Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski przez śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który projekt filmu obdarzył jednym ze swoich ostatnich patronatów.
Film stanowi nie tylko hołd dla zapomnianych żołnierzy – pełni także rolę uzupełnienia luki w świadomości współczesnego Polaka o wiedzę o nieznanych do dzisiaj zbrodniach dokonanych w początkowym okresie istnienia PRL oraz o postawie ludzi nie pogodzonych z faktem iż Polska, nie została wyzwolona, tylko  okupowana przez stalinowski ZSRR i polskojęzycznych kolaborantów z  PPR i PZPR, służącym wrogiemu  Polakom, zbrodniczemu ustrojowi.
Bohaterska postawa Roja, „Warszyca” i innych „żołnierzy wyklętych” wydaje się dzisiaj skrajna i niezrozumiała. Dlatego nie możemy o niej milczeć.  Postawy „żołnierzy wyklętych” wydają ważne i jakże  symboliczna w realiach dzisiejszej europejskiej geopolityki  – kiedy odbywa totalna, ukrywana  wojna ideologiczna o naszą przyszłość oraz o naszą narodową tożsamość.
Film „Historia Roja” jest przykładem tego jak lewackie, postkomunistyczne środowiska boją się prawdy o zbrodniczych początkach totalitarnego PRL-u.
Film miał być produkcją TVP. Jednakże  „zarząd TVP, wycofał się z własnych decyzji  o udzieleniu finansowania dla „Historii Roja”– w ten sposób załamał się ustanowiony jesienią 2009 roku – wynoszący 10 milionów złotych budżet filmu. Dotychczasowi sponsorzy postanowili nie tylko zawiesić należne na rzecz filmu wpłaty – ale także zażądali zwrotu części pieniędzy włożonych już w realizację „Historii Roja”.”
Wstrzymanie przekazania pieniędzy na film, jest typowa cenzurą, ograniczającą wolność słowa. Bohaterskim żołnierzom z Narodowych Sił Zbrojnych „dorobiono gębę” najgorszych bandytów, faszystów. W rzeczywistości żołnierze z NSZ walczyli z dwoma totalitaryzmami o wolną, suwerenna demokratyczną Polskę. W tej walce byli niezwykle skuteczni. Walczyli z dwoma totalitaryzmami.  Likwidowali osoby kolaborujące z III Rzeszą, a także kolaborantów J.Stalina, komunistów z Armii Ludowej !
Twórcy filmu spotykają się z ogromnymi trudnościami i robią, co mogą, ale bez pieniędzy wycofanych z budżetu filmu nie będą mogli dokończyć ostatecznego montażu, ani kosztownego procesu „postprodukcji”. Bez tych ostatnich faz produkcji film nie spełnia wymogów technicznych potrzebnych do przedstawienia go szerszej widowni.
Najlepiej o swoich problemach opowie osobiście sam reżyser Jerzy Zalewski. Oddam mu głos:   „A o co chodzi z „Historią Roja” – oczywiście po pierwsze za krótka obecność IV RP w życiu społecznym, po drugie – Żołnierze Wyklęci, a zwłaszcza żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych mają gębę bandytów, faszystów, itp., a III RP nie jest zainteresowana zmianą tego wizerunku (pewien historyk w „Gazecie Wyborczej” stwierdził, że stało się nieźle, że Żołnierze Wyklęci przegrali, bo dziś nie głosowaliby za wejściem do Unii Europejskiej), po trzecie – moja skromna osoba, te pieniądze nie były dla mnie.
Ale konkretnie, co bolało redaktorów TVP w filmie „Historia Roja”? Ponieważ cenzura współczesna krępuje się nią być, w żadnym piśmie pokolaudacyjnym nie odnoszono się do treści , proponowano techniczne, bełkotliwe poprawki. Więc o co chodzi? O to, że partyzanci na zaręczynach jednego z nich krzyczą: „Tu jest Polska!”, o to, że jeden z partyzantów, potem pełen nienawiści ubek oskarżony i aresztowany przez swoich nowych kolegów za zabicie Żydów w czasie wojny krzyczy, że sam jest Żydem i że my Żydzi was wykończymy? A gdy wreszcie zostaje uwolniony, w kantynie ubeckiej z otwartymi rękoma witany jest jako Żyd, którym nie jest, ze słowami: „Mordo ty moja”.
Czy to możliwe, żeby o to? A może o to, że Żołnierze Wyklęci w filmie to nie banda zbirów, tylko grupa normalnych chłopców, którzy wybierając wartości Bóg, Honor, Ojczyzna, nie mają odwrotu od swojego losu? A może o to, że ubek – zdrajca w rozpaczy mówi: „Jak oni mówili o tym swoim Bogu, o tej swojej Ojczyźnie to mi się chciało płakać, a przecież kupę robią jak wszyscy”?
A może o to, że w jednej z ostatnich scen Rój zwierza się przyjacielowi „Czasami mi się wydaje, że jesteśmy nieśmiertelni, no bo jeśli jesteśmy nieśmiertelni to Polska będzie żyła, ale jeśli jesteśmy śmiertelni to tej Polsce już nie pomożemy”?”
Czuję wściekłość, że wróciła cenzura, która uniemożliwia dokończenie filmu o „Roju”- M.Dziemieszkiewiczu.
Twórcy filmu nie poddają się postkomunistycznej cenzurze. Zorganizowali akcję „Ratujemy Roja”. Podczas tej akcji odbywają się spotkanie z reżyserem Jerzym Zalewskim, ewentualnie innymi współtwórcami filmu  oraz pokaz kopii roboczej filmu „Historia Roja” .
Wszyscy wolni Polacy, czujący się częścią niepodległościowej tradycji, duchowymi spadkobiercami  wszystkich polskich bohaterów walczących przez stulecia o wolną, suwerenną Polskę,   dla których wciąż coś znaczy symboliczny zwrot „Bóg, Honor, Ojczyzna” muszą wesprzeć akcję „Ratujemy Roja”.

10 komentarzy do wpisu „Historia „Roja” czyli komunistyczna cenzura wiecznie żywa !”

  1. Jak bardzo ten cytat jest aktualny.

    „Zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury, jak jakieś przekleństwo, idą dalej bok w bok i krok w krok. Cały szereg ludzi zajmujących w państwie naszym wysokie stanowiska przeszedł przez służbę szpiegowską u obcych, nasze partie polityczne szpiegowały płatnie na rzecz obcych, a nawiązane wówczas kontakty pozostaja do dziś dnia nie zerwane – wypłacone wówczas rachunki znajdują się do dziś dnia w dossier obcych gabinetów.
    Podczas kryzysów strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych co służą obcym…”

    Marszałek Józef Piłsudski

  2. A im większy Agent, tym więcej Braci. I idą bok w bok i krok w krok i krzyczą skandal!, jak tak można?, i co że podpisał? ……. I w tym miejscu przypomina mi się kultowa komedia z tekstem: ja palę, ale się nie zaciągam :)

  3. Szymonie, mam wrażenie, że ty momentami przenosisz się się w przeszłość – chwała ci za to. Tylko prosze pisz te teksty swoje bardziej zrozumiałym językiem (mniej zawiłym). Czy ty naprawdę sądzisz, że obecnie nadal \"rządzą – sterują, itd.\" nami Rosjanie i i cała reszta obcych agentur??. Polska zasługuje na to, aby rządzili nią normalni ludzie, ale skąd takich wziąć!! Masz pomysł, to napisz a wtedy chętnie z innymi ludźmi z tego bloga podyskutujemy. A narazie wieje tu nudą.. Tylko ten PZPR czytaj wg ciebie SLD itd. Kogo dzis ochodzi historia ROJA? Historii nawet nie będzie w szkołach teraz. I co z tym zrobisz?? Pójdziesz pod sejm, nakrzyczysz się a oni i tak zagłosują jak będą chcieli – i tak naprawdę nieważne czy rządzi Po, PSL czy może niedługo PIS. Oni wszyscy mają zwykłych obywateli w du…e.

  4. Napisałeś Szymonie (…)Bohaterskim żołnierzom z Narodowych Sił Zbrojnych „dorobiono gębę” najgorszych bandytów, faszystów. W rzeczywistości żołnierze z NSZ walczyli z dwoma totalitaryzmami o wolną, suwerenna demokratyczną Polskę. W tej walce byli niezwykle skuteczni. Walczyli z dwoma totalitaryzmami. Likwidowali osoby kolaborujące z III Rzeszą, a także kolaborantów J.Stalina, komunistów z Armii Ludowej (…) Tak to prawda. Tyle tylko że akurat „Rój” stał się członkiem NSZ dopiero w 1945 roku po dezercji z Ludowego Wojska Polskiego. Nie walczył więc z III Rzeszą bo jej już nie było…
    Historia NSZ nie jest jednoznaczna i dobrze o tym wiesz. Dla 2 letniego chłopca ze wsi pod Ostrołęką „Rój” na zawsze pozostanie mordercą jego ojca który tylko to miał na sumieniu że należał do PPR….
    Bo historia nie jest czarno-biała historia jest szara..

  5. Jak słyszę, że ktoś jest ekspertem w danej dziedzinie to mnie szlak trafia. Tacy eksperci np. od ekonomii to wpędzili nas w niezłe bagno swego czasu. Nie ma ekspertów, to są ludzie, którzy teoretycznie wiedzą więcej niż my. A my niewiele wiemy więc opieramy się na wiedzy tych tzw. ekspertów. Szymon, parę dni temu wypowiadałeś się w TVNTL na jakiś temat. Była to merytoryczna wypowiedź, ale niestety niezbyt zrozumiała dla 98% ludzi. I tak to niestety jest z ekspertami. Rozumiem twoje intencje, ale WYPADEK w smoleńsku zostanie wypadkiem i nie wiem po co dalej wałkujesz ten temat!!! Szkoda klawiatury :).

  6. Z biografii „Roja” : „Mieczysław Dziemieszkiewicz urodził się 25 stycznia 1925 roku w Zagrobach, pow. Łomża, syn Adama i Stefanii z d. Świerczewskiej. Rodzina Dziemieszkiewiczów określana była w materiałach UB jako robotnicza, chociaż zaznaczano, że jego ojciec „walczył w szeregach białogwardzistów przeciwko Armii Czerwonej”. W 1939 roku ukończył Szkołę Powszechną w Różanie.
    W czasie okupacji niemieckiej pracował w Makowie Mazowieckim w niemieckim przedsiębiorstwie przewozowym. W latach okupacji uczęszczał na kursy tajnego nauczania w Makowie Mazowieckim. Działał w NSZ, przewoził materiały konspiracyjne, które przekazywał mu brat Roman ps. „Adam” – „Pogoda”, który również należał do NSZ i w późniejszym okresie był komendantem Powiatu NSZ Ciechanów oraz dowódcą oddziału partyzanckiego sformowanego po akcji na PUBP w Makowie Mazowieckim z siedzibą w Krasnosielcu. Został zamordowany przez żołnierzy sowieckich jesienią 1945. Drugi brat, Jerzy za działalność w NSZ został skazany na 7 lat więzienia.”

  7. energy- ważne żeby ludzie zapamiętali jedno- zamach, to słowo każdy rozumie. o nic innego nie chodzi, im większy bełkot tym lepiej, bo sprawia wrażenie „mądrego”

Dodaj komentarz