blog prywatny

"[..] jak trudno ustalić imiona wszystkich tych, którzy zginęli w walce z władzą nieludzką [..] a przecież w tych sprawach konieczna jest akuratność nie wolno pomylić się nawet o jednego [..] jesteśmy mimo wszystko stróżami naszych braci [..] musimy zatem wiedzieć policzyć dokładnie zawołać po imieniu [..]"

Zbigniew Herbert
"Pan Cogito o potrzebie ścisłości"

Nędza i syf PRL-u czyli zamknięci za drutami obozu !

Jestem załamany. W pełowsko-eseldowskich mediach trwa wychwalanie, wybielanie PRL-u. Walczy się z prawdą o totalitarnym PRL. PRL był państwem zbrodniczym.  Zbudowanym na krwi polskich patriotów. PRL został stworzonym z woli Stalina, przez kolaborantów z AL.,UB, PPR i PZPR. PRL był typowym państwem totalitarnym niczym nie różniącym się od III Rzeszy. No, różniącym się tym, że NSDAP objęła rządy po wygraniu demokratycznych wyborów. Hitler i jego ludzie nie byli agentami wrogiego kraju ,w przeciwieństwie do Nowotki, Wasilewskiej ,Findera , Bieruta i tej całej bolszewickiej,  czerwonej hołoty.  NSDAP objęła władzę z woli narodu niemieckiego, po wygraniu wyborów.  PPR i PZPR objęła władze tylko dzięki wojskom wrogiego państwa(ZSRR) ,wbrew woli narodu,  za pomocą zbrodni i terroru. Ale nie miało być o tym.

PRL oprócz tego, że był totalitarny i zbrodniczy, był przede wszystkim syfem i nędzą gospodarczym. O tym całkowicie się zapomina. Oczywiście ta nędza gospodarcza nie dotykała tylko PRL-u. Wszystkie demoludy były niedorozwinięte gospodarczo. Komunizm był tak „wydajny”, że albo niczego nie było albo wszystkiego brakowało.

PRL był państwem całkowiciem totalitarny. Zabijał wolność jednostki. Władcy z PZPR(dzisiaj nazywają się SLD np. magister oszust Kwaśniewski, L.Miller )  zabrali Polakom wolność podróżowania. Nikt nie miał paszportu. Jeżeli jakimś cudem Polak otrzymał  paszport, to  nie miał go w domu. Paszport trzymali panowie z SB. Po powrocie z zagranicy paszport należało oddać i zameldować esbekom gdzie się jeździło i w jakim celu.

Stalin i komuniści,   z krajów demokracji ludowej stworzył  wielki obóz, otoczony drutami,  zasiekami. Pilnie strzeżony- aby nikt czasami nie uciekł.  W tym wielkim GUŁAGU budowali zniewolonym ludziom „raj” na ziemi. Tam z drugiej trony obozowego drutu, gdzie istniał obrzydliwy kapitalizm budowano po prostu wolny świat.  Normalny świat gdzie był papier toaletowy, gdzie nie było na wszystko kartek, gdzie budowano autostrady, obwodnice miast,  gdzie po prostu żyło się normalnie.

Dla mnie symbolem syfem i nędzy komunizmu są wybory Niemców mieszkających w radzieckiej strefie okupacyjnej zwanej DDR. Od 1945 do 1961 r. z dederowskiego komunistycznego „raju” do „faszystowskiego” RFN  wyjechało ok. 3 mln Niemców. Ta masowa ucieczka z komunistycznego syfu do wolnego świata nasiliła się w sierpniu 1961 r. Przez dwa tygodnie sierpnia do RFN wyemigrowało ok. 50 tys. Niemcy wybierali nogami, dokonując ucieczki z komunistycznego syfu do wolnego świata. Komuniści musieli powiedzieć niet. Dlatego też w nocy z 12 na 13 sierpnia 1961 r. komunistyczny „raj” na ziemi zamknął swoich obywateli za wielkim murem berlińskim. Zresztą wszystkie narody podbite przez Stalina były zamknięte za ściśle strzeżonymi granicami obozu zwanego demokracją ludową.

Niewolnicy mieszkający w demoludach musieli mieć zakaz wyjazdu na „zachód”. Nie chodziło tylko o to, że każdy by wyemigrował. Natomiast na pewno każdy kto wrócił z wolnego świata zadawałby pytanie dlaczego tam jest tak dobrze, a w PRL-u tak syficznie ?  Szerzył by się bunt wśród zniewolonych ludzi.   Wyjazdy na zachód były więc ograniczane dla nielicznych i wybranych. Bardzo często otrzymanie paszportu było związane z koniecznością podjęcia współpracy z polskim gestapo czyli SB. Wybór był prosty- paszport i donoszenie na swoich kolegów, rodzinę, przyjaciół. Magia „zgniłego” zachodu była tak wielka, że liczba tajnych współpracowników  rosła i rosła.

Ci którzy zachowali swoją godność i honor , wybierali drogę ucieczki przez pilnie strzeżoną granicę komunistycznego zachodu. Ryzykowali swoje życie aby, umrzeć w wolnym świecie, jako wolni ludzie.

Niby żyliśmy w najlepszym ustroju. Tylko dlaczego do tego ustroju nikt nie chciał emigrować. Ucieczki odbywały tylko na „zachód”, nigdy na wschód. Wolni ludzie mogli jeździć tam gdzie mieli ochotę jechać. Niewolnicy żyjący w demoludach wolność wyjazdów mieli zabraną. Żyli w ogromnym obozie, za drutami i strażniczymi wieżyczkami.

Warto pamiętać ,że ten PRL-owski, ustrój pełnej szczęśliwości i „wolności” zbudowała nam „wyzwoleńcza” Armia Czerwona,  oprawcy z NKWD, PPR i UB. Koniecznie musimy wybudować im pomnik. I odnawiać te które istnieją.

O syfie i nędzy PRL-u w innych aspektach życia, na pewno będzie mój ulubiony ciąg dalszy.

121 komentarzy do wpisu „Nędza i syf PRL-u czyli zamknięci za drutami obozu !”

Dodaj komentarz