Ankieta

Na kogo zagłosujesz 21 października w wyborach na prezydenta Radomska?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
Polecam:














Już 2 lata prezydent Jarosław Ferenc  odnosi sukcesy w ponoszeniu POrażek. Jedna z większych- miał być basen, ale przez dwa lata, tylko o nim słuchaliśmy.

Jest koniec roku 2017. W Radomsku ,zawrzało. Do naszego „profesjonalnie” rządzonego miasta, dotarł marszałek woj. łódzkiego, by przed świętami powiedzieć Nam, że będą pieniądze na basen. Ferenc i poputczycy z PO, głośno zaczęli krzyczeć hurrraaaa!!!

Kiedyś dostaniemy 7 mln. Czyli brakuje nam już tylko jakieś 15– 16 mln i możemy skakać na główkę do wirtualnego betonowego basenu. Podniecenie zarówno przedstawicieli RdR czyli teraz#my jak i radnych Platformy Obywatelskiej sięgnęło zenitu. Ich prezydentowi nieudacznikowi wreszcie coś się udało. Jak na razie, to jedyne co mu się udawało to wyrzucanie z pracy ludzi kiedyś zatrudnionych przez Annę Milczanowską.

Przypomnę w tym miejscu dzień pański 15 lutego 2016 r., kiedy to Wiesław Kamiński poinformował mieszkańców Radomska o dużych inwestycjach sportowych. Jedną z nich była długo wyczekiwana przebudowa i rozbudowa pływalni MOSiR, wyceniona na 24 mln zł. Gdyby Ferenc nie został prezydentem, to dziś, podobnie jak inwestycje w Tomaszowie Mazowieckim, basen byłby uroczyście oddany do użytku.

Bo 15 lutego 2016 była kompletna dokumentacja techniczna, którą Ferenc wyrzucił do kosza.

Bo 15 lutego 2016 r. Miasto Radomsko pozyskało pozwolenie na przebudowę i rozbudowę basenu, które Ferenc odłożył na półkę.

Bo 15 lutego 2016 r. Wiesław Kamiński wskazał źródła pozyskania dofinansowania z środków zewnętrznych, czyli pieniądze z RPO woj. łódzkiego i z Totalizatora Sportowego – realne do pozyskania.

Więc już dziś, gdyby nie Ferenc, moglibyśmy korzystać z radomszczańskiego aquaparku, na który składałyby się baseny zarówno zewnętrzne jak i te wewnątrz obiektu, zjeżdżalnia, jacuzzi, i wiele innych atrakcji.

Ferenc i jego radni z PO, jednym ruchem brwi, jak na  Nerona i małych Neronków przystało,  zmienili lokalizację budowanego basenu. Chociaż, za 233 tys. złotych były już przygotowane gotowe  plany i można było rozpoczynać budowę. Chłopak z Przasnysza, uznał, że jest konieczna nowa lokalizacja. Więc, znowu wydamy ileś tam tysięcy złotych.  Siostro, BASEN!

No ale jest dziś i teraz. Niedawno miałem okazję uczestniczyć w gorącym piątku radia ERA z Magdą Spólnicką. Zwróciłem wówczas uwagę, iż uchwalony w maju 2016 r. przez Ferenca „Plan Rozwoju Lokalnego wraz z Planem Gospodarki Niskoemisyjnej dla Miasta Radomska 2020”, czyli program miejski do pozyskiwania pieniędzy zakłada „Przebudowa i rozbudowa basenu przy ul. Leszka Czarnego 22”. Przyjęcie takiego zapisu w PRL jest dowodem na to, że ani Ferenc, ani Naczelnik odpowiedzialnego za Program (czyli Marek Załóg), ani radni którzy optowali za zmianą lokalizacji – nie czytali tego właśnie programu miejskiego. Magda Spólnicka mówiła wówczas, że basen nie jest zagrożony, bo przyjęli jakiś „program turystyczny”. A fakt jest taki, że jest niezgodność i coś trzeba z tym zrobić. Bo póki PRL się nie zmieni, to sprawa dofinansowania przez marszałka może być śliska. Zaraz po audycji Ferenc umieścił w ogłoszeniach informację, z której jednoznacznie wynika, że przymierza się do naprawienia błędu.

Inną istotną kwestią jest lokalizacja basenu. Jest to problem ,  który już publicznie podnosiłem.  Ferenc chce budować basen na gruntach, które zostały wywłaszczone na inny cel niż  sport. Jeśli po oddaniu do użytku basenu w lokalizacji przy Św. Królowej Jadwigi pojawią się byli właściciele, to będzie to kłopot. Orzecznictwo sądów jest jednoznacznie korzystne dla byłych właścicieli.

Ferenc z miną pokerzysty przekonuje Nas, że to bzdury, że nie ma obaw, że wszystko gra. Gdyby tak było, to nie robił by z siebie wariata, który podejmuje uchwały o zmianie studium, po czym je uchyla by znowu je podjąć. Prawda jest taka, że jak zmieni w studium przeznaczenie terenu z zabudowy wielorodzinnej na usługi sportu, to i o grunty nie będzie się musiał martwić.

Dla mnie mimo wszystko basen na Św. Jadwigi to inwestycja obarczona dużym ryzykiem. Dlaczego? Bo Ferenc nie jest w stanie uchwalić nowego studium. Ani w tej, ani w przyszłej kadencji. A jak uchwali to pewnie znów Jego ulubiony super wydział Rozwoju coś spieprzy.

Przypomnę tylko, że dokumentacja i pozwolenie na budowę na Leszka Czarnego jest jeszcze aktualne. Do wykorzystania. Bez błędów, bez ryzyka.

 

3 komentarze to “Propaganda sukcesu czyli jak Ferenc z „basenowej” POrażki robi sukces!”

  • pl_on:

    Tak jak piszesz Szymon, gdyby nie polityczne gierki dziś z nowego basenu radomszczanie mogliby już korzystać. Kto jest odpowiedzialny za ten bajzel w naszym miasteczku? No z całą pewnością pan prezydent i jego poplecznicy. Ale istnieje na tym świecie sprawiedliwość. Takie dwie refleksje: jedna dotyczy samego prezydenta a druga platformy obywatelskiej. Zacznę od prezydenta. Pamiętam jak radny Ferenc gorączkował się wszędzie gdzie popadnie, A to że to skandal, bo prezydent Milczanowska chce podnieść podatki, a to że skandalicznie mało pieniędzy pozyskują, a to że rewitalizacji nie ma, a to że żłobka nie ma. No kontra była na wszystko. Najśmieszniejsze dziś jednak wydają się żądania radnego Ferenca co do pozyskiwania informacji publicznej. Taki chichot losu, bo Ferenc sam został prezydentem. I okazało się że dostęp do informacji publicznej już nie jest taki oczywisty. Pozyskanie pieniędzy na cokolwiek w wykonaniu specjalistycznego wydziału pana Marka Załoga skalą trudności przypomina zdobycie K2 zimą. Wszystko jest utajniane, począwszy od audytów a kończąc na postępowaniu sądowym w sprawie haniebnego zwolnienia z pracy Daniela Serwy. Podatki podniesione. Rewitalizacja zakopana głęboko pod ziemią. Radomka zapomniana. Problemy z zalewaniem miasta nierozwiązane, powierzchnia pokrycia planami nie zwiększyła się o jotę. Dobrze że Sygitowicz Agnieszka jest szychą w Łódzkiej Strefie bo i pozyskiwanie inwestorów by leżało. Wymieniać można długo, ale przejdę do PO. To jest dopiero przezabawna sytuacja. W 2010 r. niemalże krwią podpisali akt przymierza panowie Słowiński, Zacharewicz i Maciejewski. Platforma dała panu Ferencowi olbrzymi kredyt zaufania. Mam wrażenie, że nawet wystawiając w wyborach Magdę Spólnicką, wiedzieli, że to tylko taki mroczny żart. Bo ich kandydatem był Jarosław Ferenc. Radni PO najpierw wymusili na Annie Milczanowskiej zawiązanie komitetu ds. basenu. Razem z urzędnikami wypracowali koncepcje, głosowali za przeznaczeniem pieniędzy na projekt i kiedy wszystko było zapięte na ostatni guzik to zagłosowali za wyrzuceniem wszystkiego do kosza na śmieci. Super. Ale tak jak mówię, a w zasadzie piszę. Jest sprawiedliwość. Na konferencję dotyczącą basenu pan Ferenc Platformy nie zaprosił. Na konferencję dotyczącą PGK i możliwości pozyskania środków zewnętrznych – Platformy nie zaprosił. W radio Era pan Zygma głośno podkreślił, że pan Zacharewicz i pan Witaszczyk głosowali przeciwko przekazaniu naszemu miastu pieniędzy, kiedy panowie byli posłami. Ano mają o czym myśleć członkowie Platformy. Dziwi mnie tylko, że Kornackiemu ta polityka prezydenta Ferenca aż tak się podoba. A może to właśnie to jest to kolejne nazwisko, które uczestniczyć będzie w najbliższym transferze do RdR?

  • Marian:

    Panie Szymonie czas najwyższy skupić się na wyborach – PiS w powiecie nie istnieje! Chyba wydaje się Wam, że popłyniecie na fali popularności w kraju – nic bardziej mylnego!

  • Szymon Zyberyng:

    Dziękuję za troskę p. Marianie.Nie wiem skąd ma Pan takie informacje,że PiS w powiecie nie istnieje? Istniej i ma się bardzo dobrze. Oczyścimy powiat z „kamieniczników”

Skomentuj









Filmiki

Andrzej Duda, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na Prezydenta RP - Komentarz Tygodnia 01.02.2015

Komentarz Tygodnia 17.05.2015 Błażej Spychalski szef Sztabu Wyborczego Andrzeja Dudy w województwie łódzkim (PiS), oraz Joanna Skrzydlewska Zarząd Województwa Łódzkiego (PO)

Andrzej Duda - Dobra zmiana

THE BEST OF: Komorowski

Andrzej Kołakowski Epitafium dla Majora Ognia

Major Łupaszko i jego żołnierze

Andrzej Wajda "Solidarni z więzniami politycznymi"

Debata Kaczyński - Michnik z 1993 roku.