blog prywatny

"[..] jak trudno ustalić imiona wszystkich tych, którzy zginęli w walce z władzą nieludzką [..] a przecież w tych sprawach konieczna jest akuratność nie wolno pomylić się nawet o jednego [..] jesteśmy mimo wszystko stróżami naszych braci [..] musimy zatem wiedzieć policzyć dokładnie zawołać po imieniu [..]"

Zbigniew Herbert
"Pan Cogito o potrzebie ścisłości"

Repatriacja czyli wielkie kłamstwo komunistów z PPR, AL i PZPR !!!

Aby napisać o kłamstwie komunistów dotyczącym repatriacji, która była zwykłym wypędzeniem Polaków, należy pamiętać o faktach historycznych.   W nocy z 3 na 4 stycznia 1944 r. w okolicach Rokitna na  Wołyniu armia czerwona, przekroczyła granicę II Rzeczpospolitej. Bolszewicy uważali te ziemie za swoje. Przecież od 17 września 1939 r.  znajdowały się pod  sowiecką okupacją. Stalin podjął decyzję o zagarnięciu polskich kresów wschodnich. Aby skutecznie przyłączyć te polskie tereny  do ZSRR, Stalin podjął decyzję o pozbyciu się z nich Polaków. Kresowiacy(zapomniane słowo)) mieli być wypędzeni na ziemie Niemieckie. Mieszkańców Lwowa, Wilna, Tarnopola, Stanisławowa, Łucka wyrzucano z domów jak bydło. Mogli zabrać przedmioty domowego użytku o wadze do 2 ton na rodzinę. Nie mogli zabrać żadnych wartościowych przedmiotów. Komuniści kradli ich majątek, obrazy i cały dorobek życia. Nasi wyzwoliciele z armii czerwonej ,zachowywali się gorzeje niż Niemcy, niszczyli, kradli zbiory muzealne, biblioteki dorobek pokoleń Polaków.

Wypędzenie Polaków komuniści nazywali szyderczo REPATRIACJĄ. Komunizm opierał się na kłamstwie i kłamliwych słowach. Do takich należy właśnie repatriacja.

Repatriacja -z łaciny powrót do ojczyzny. Repatriacja, dotyczy dobrowolnego powrotu do kraju ojczystego osób, które  wskutek różnych przyczyn niezależnych od siebie znalazły się poza jego granicami.

Mieszkańcy kresów nie powracali dobrowolnie do kraju. Komuniści z ZSRR i kolaborujący z nimi Polacy z PPR,  zmuszali tych ludzi do przesiedlenia się.  Stalin przesunął granicę Polski. Ukradł nam nasze od wieków ziemie. Polacy mu przeszkadzali , musiał wiec ich wysiedlić.

Słowa maja wielkie znaczenie. Bez wątpienia repatriacja brzmi ładniej niż wypędzenie.

Ale słowo repatriacja jest kłamstwem. Polaków po prostu wypędzono z naszych kresów. Stalin ukradł nam pół Polski. Ten fakt, w pełni poparła agenturalne PPR, a potem PZPR.

Czym różnią się losy Polaków pozbawionych ziemi ojczystej, od losów Niemców, także pozbawionych ziemi ojczystej – Prus, Śląska, Brandenburgii, Pomorza ? Różni się tylko nazewnictwem.

Niemcy, jak to Niemcy z niemiecką precyzją to co zrobiono z ich ludnością precyzyjnie nazywają WYPĘDZENIEM. Polakom, komunistyczni kolaboranci Stalina z PPR, AL  nie pozwolili używać tego słowa wypędzenie, wygnanie z ziem ojczystych. Narzucono nam kłamliwe słowo repatriacja. W PRL-u zabronione było mówić o kresach i o wypędzeniu Polaków z naszych ziem wschodnich.

W RFN wypędzeni Niemcy stworzyli Związek Wpędzonych i ziomkostwa, które aktywnie przypominały o powojennych losach Niemców oraz kultywują tradycję byłych niemieckich ziem. W PRL-u takie działania były zwalczane przez komunistyczny aparat represji. Dopiero po 1989 r. mogły aktywnie działać Towarzystwa Kresowiaków, Miłośników Lwowa, Wilna, Podola, Wołynia.

Dzięki działalności ziomkostw i związku wypędzonych w Niemczech – w Berlinie powstanie Centrum przeciwko Wypędzeniom, upamiętniające cierpienia mieszkańców dawnych ziem niemieckich oraz ogrom zbrodnii jakie popełnili na Niemcach,  żołnierze armii czerwonej.

W Polsce pomimo 20 lat niepodległości takie muzeum-centrum wypędzonych nie powstało. Co więcej , żaden z polityków nie wystąpił z inicjatywą budowy Centrum Wypędzonych z Kresów.  W obecnych realiach politycznych, gdy mamy prezydenta i premiera uległych agentowi KGB, gdy następuje  finlandyzacja Polski, budowa ogólnopolskiego centrum wypędzonych jest nierealna. Mogę jedynie liczyć na lokalne inicjatywy na poziomie miasta, powiatu lub województwa.

Czy powstanie polskie Centrum Wypędzonych z Ziem Wschodnich, dokumentujące zbrodnie sowieckie na Polakach w latach 1939 -1949 r. ? Czy taka idea ma szansę powodzenia ? Na pewno jest potrzebna, dla zachowania naszej polskiej tożsamości i pamięci o kresach. Pamięci ,którą chcieli zabić komuniści z PPR i PZPR. Pamięć o polskich ziemiach zagrabionych przez Stalina jest b. niewygodna dla postkomunistów. Przecież to kolaboranci z PPR i AL w pełni zaakceptowali przyłączenie tych ziem do ZSRR.  Prawdziwi patrioci walczący o te tereny, o wolną i suwerenną Polskę byli zabijani , wywożeni na Syberię.

Centrum Wypędzonych z Ziem Wschodnich powinno więc powstać.

Bitwa pod Ewiną czyli rozbici partyzanci Stalina !!

Zbliża się kolejna rocznica starcia  pod Ewiną, nazywanego bitwą pod Ewiną. Zawsze uważałem, że jak we wszystkim komuniści z AL., PPR, PZPR i SLD  kłamią, a jeżeli nie kłamią (co rzadko im się zdarzało) to wyolbrzymiają to starcie zwane bitwą.  Od 1944 r.  komuniści nazywają to starcie wielką bitwą i co śmieszniejsze wielkim zwycięstwem, które tak naprawdę było klęską.

Trzeba zwrócić uwagę ,że wybitny dowódca alowców Hanicz –Boruta i jego podwładni dali się okrążyć. Zostali zamknięci w kotle, jak dzieci, a nie jak wybitni stratedzy. Nie trzeba być wybitnym znawcą sztuki wojennej aby wiedzieć ,że dla każdego oddziału wojskowego, okrążenie przez przeciwnika to kompromitacja. Do takiej kompromitacji doszło 12 września, gdy w lasach kotfińskich niemieccy żandarmi okrążyli alowców. Dlaczego do tego doszło ? Nie wiem. Prawdopodobnie komuniści dali się zaskoczyć. Nie wykryto ,że w pobliże miejsca stacjonowania oddziału zbliżają się znaczne siły niemieckie. Co wskazuje jak nie profesjonalne było zabezpieczenie terenu. Dynamika sił niemieckich spowodowała, że alowcy nie byli w stanie w sposób skoordynowany i zorganizowany wycofać się z miejsc w których stacjonowali. A jest oczywiste, że przy tak znacznej dysproporcji sił, nie powinni byli dać się okrążyć, tylko wycofać się. A więc tragicznie złe dowodzenie i jeszcze gorsze zabezpieczenie terenu.

Należy także zwrócić uwagę ,że partyzantów J.Stalina(dlaczego partyzanci Stalina we wpisie „Armia Ludowa –pomnik tak, oczywiście ale tylko w Moskwie- na pewno nie w Radomsku  !!!” z 26 marca 2010 r.) okrążyli żandarmi i „kuchenne” oddziały wermachtu czyli jednostki o obniżonej wartości bojowej. Należy pamiętać, że w tym czasie niemieckie oddziały o faktycznej wartości bojowej walczyły z powstańcami warszawskimi i znajdowały się na linii frontu wschodniego czyli na linii Wisły. Na tyłach frontu znajdowały się niepełnowartościowe jednostki, słabo wyszkolone i wyposażone. I co gorsza bez woli walki. Właśnie tacy militarni „niedorozwoje” w liczbie ok. 6000(dane prawdopodobnie zawyżone)  okrążyli  i pokonali partyzantów Hanicza, którzy zostali zmuszeni do ucieczki z miejsca starcia.

Teraz będzie najciekawsze. O liczbie strat. Komunistyczny historyk Ryszard Nazarewicz podaje, że w wyniku bitwy zginęło ok. 100 żołnierzy niemieckich, a 200 zostało rannych. Straty alowców wyniosły 12 zabitych i 11 rannych. Natomiast Hanicz – Boruta jak to komunistyczny dowódca, zdecydowanie zawyżył liczbę strat. Według Hanicza-Boruty straty niemieckie była kilkakrotnie większe (bez podania dokładniejszych liczb) niż partyzantów co podał w swoim raporcie z walk brygady we wrześniu 1944 roku co jest wyraźnie zaznaczone w książce Armia Ludowa Działalność bojowa 1944 – 1945 a gdzie podano że straty około 100 zabitych i 200 rannych podane w książce Ryszard Nazarewicz Ziemia radomszczańska w walce 1939-1945 są wyraźnie zawyżone.

Jeżeli nawet przyjmiemy, że zginęło 100 żołnierzy niemieckich to przy ogólnej liczbie Niemców(6000), ich straty wyniosły 1,66%.  Alowców było ok. 500, a zginęło ich 12 czyli ich straty wyniosły   2,44 % . Więc ta analiza wskazuje ,że straty partyzantów były zdecydowanie wyższe niż straty niemieckie.

Bardzo trafnie starcie pod Ewiną opisał Piotr Gontarczyk w wybitnym opracowaniu naukowym  „PPR droga do władzy(1941- 1944). „Latem 1944 r., głównie przy pomocy skoczków przysłanych przez PSP(Polski Sztab Partyzancki – zorganizowany przez  komunistów w ZSRR, na jego czele stał faktycznie radziecki płk. Sergiusz Pritycki) i w oparciu o duże zrzuty broni, zorganizowano tu III Brygadę AL. Jednostka ta stoczyła walkę z Niemcami pod Ewiną (11 września 1944 r.), w której została  ROZBITA”(s.355).

I to jest właśnie najciekawsze. Po rzekomo „zwycięskiej bitwie”  III brygada została rozbita. Jakoś nic nie słyszałem aby komunistyczni zwycięzcy spod Ewiny stoczyli jeszcze jakąkolwiek bitwę z Niemcami ? Co więcej jakoś ich partyzancka działalność po wrześniu osłabła, aby nie powiedzieć, że zanikła. Skupili się jedynie do walki z polskimi patriotami – właścicielami majątków ziemskich, porywając ich i domagając się okupu za ich zwolnienie. Tak walczyła grupa  „Stanisława Hanysza vel Hanyża „Stacha” ,wcześniej członka „luźnej grupy” parającej się bandytyzmem, a potem OFICERA III Brygady AL. Hanyż napadał na okoliczne majątki porywając zamieszkujących tam obywateli i mordując ich nawet po złożeniu przez rodzinę żądanego okupu.”(„PPR droga do władzy” s.355).

O tej „bohaterskiej działalność alowców w kolejnych wpisach.

Gdy myślę o zwykłych młodych ludziach wstępujących do AL., jest mi ich żal. Zostali po prostu oszukiwani. Chcieli walczyć o wolną Polskę. Wolna i niepodległą. Nie mieli świadomości ,że wstępując do AL,  wstępują do organizacji, która została stworzona na osobiste polecenie J.Stalina, do 1941 r, największego sojusznika i przyjaciela A.Hitlera(tego samego Stalina, który wspólnie z Hitlerem we wrześniu 1939 r. napadł na Polskę, a w kwietniu 1940 r, wydał rozkaz wymordowania polskich oficerów- tę elitę mordowali stalinowscy zbrodniarze z NKWD z czerwoną gwiazda na czapce). Nie mieli świadomości, że AL w pełni podlegała ośrodkom dowódczym w ZSRR, podejmując działania zbrojne wynikające z realizacji priorytetów polityki Stalina. Kierownictwo ZSRR wydawało rozkazy, podejmowało decyzje strukturalne, organizacyjne i personalne dotyczące PPR oraz AL, dostarczało instrukcji i wytycznych działania, zapewniało zaopatrzenie i środki finansowe na działalność. Mimo faktycznego odwoływania się do narodowych haseł propagandowych ani GL, ani AL nigdy nie były częścią sił zbrojnych Polskiego Państwa Podziemnego.

W odróżnieniu od organizacji polskiego podziemia niepodległościowego (zarówno lewicowych, jak i prawicowych, związanych z ruchem socjalistycznym, ludowym i narodowym) GL PPR była formacją reprezentującą sowiecką rację stanu. Stała na gruncie przynależności ziem zajętych przez ZSRR po 17 września 1939 roku (łącznie z Białostocczyzną) do państwa sowieckiego, a jej stosunek do niepodległości Polski oraz legalnych organów państwa polskiego – Prezydenta, Rządu RP oraz Polskiego Państwa Podziemnego – zawsze był odzwierciedleniem polityki Stalina wobec Polski.

Ze względu na pełne podporządkowanie GL-AL władzom sowieckim były one faktycznie częścią sił zbrojnych ZSRR, działających na zapleczu frontu niemieckiego, podobnie jak inne sowieckie grupy dywersyjne. Przez cały okres istnienia były narzędziem rozpracowania wywiadowczego, a z czasem politycznego i militarnego zwalczania dążeń do odbudowy niepodległego państwa polskiego.

Warto pamiętać o tych historycznych faktach, gdyż niedługo czeka nas zalew postkomunistycznej propagandy. Warto pamiętać kto i o jaką Polskę walczył. Kto zabijał Niemców dla czerwonej gwiazdy Stalina i w celu kolejnego zniewolenia Polski, a nie jej wyzwolenia, a kto zabijał walcząc o wolną i suwerenną Polskę.

List otwarty do Bronisława Komorowskiego !!

Drodzy Czytelnicy! Redakcje Niepoprawni.pl i Blogmedia24.pl wspólnie wystosowały list do Bronisława Komorowskiego. Oto jego treść:

List otwarty do Bronisława Komorowskiego

Prezydenta Elekta Rzeczypospolitej Polskiej

W imieniu bestialsko pomordowanych ofiar!

W imieniu współczesnych i przyszłych pokoleń Polski i Ukrainy!

W związku z 67. rocznicą Krwawej Niedzieli, która miała miejsce 11 lipca 1943 a która jest symbolem wszystkich zbrodni UON-UPA z lat 1939-47, dokonanych na ludności polskiej, żydowskiej, ormiańskiej oraz ukraińskiej, zwracamy się do Pana Prezydenta z apelem o podjęcie działań mających na celu uznanie zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo.

Aby tragiczne wydarzenia nie miały już nigdy miejsca, należy stanąć wobec nich w prawdzie i pokorze. “Historia magistra vitae est”. Ta łacińska fraza ma zastosowanie wtedy i tylko wtedy, gdy wydarzenia historyczne są obiektywnie znane i gdy dyskusja o nich jest możliwa w atmosferze otwartości i szczerości. W przeciwnym razie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów z przeszłości.

Postawę taką należy przyjąć także wobec wydarzeń na Wołyniu, włączając w to ich uwarunkowania i przyczyny. Wierzymy, iż pojednanie, przebaczenie i budowanie prawidłowych relacji między Narodami jest możliwe tylko wówczas, gdy jest oparte na prawdzie.

Uważamy, że pierwszym, koniecznym, zdecydowanym krokiem do przezwyciężenia tego balastu zła powinno być uznanie pogromów wołyńskich za ludobójstwo. Wydarzenia, do których się odnosimy, wyczerpują znamiona ludobójstwa zapisane w Konwencji ONZ w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa z 9 grudnia 1948 r. Do tej pory, mimo usilnych starań różnych organizacji, osób prywatnych obywateli Polski i Ukrainy, potomków ofiar, nie udało się przedstawić prawdziwego oblicza tych wydarzeń. Bez tego każda próba przezwyciężenia tego historycznego impasu skazana jest na porażkę

Niezależnie od w/w działań lub ich zaniechania, zwracamy się do Pana z prośbą o niezwłoczne ustosunkowanie się do naszego apelu/listu.

Z wyrazami szacunku,

Redakcje serwisu niepoprawni.pl i blogmedia24.pl

blogerzy i internauci

Apeluje i proszę wszystkich o podpisanie listu na stronie www.niepoprawni.pl

SŁUŻBA BEZPIECZEŃSTWA WOBEC PRZEMIAN POLITYCZNYCH W LATACH 1988-1990- REGION ŁÓDZKI

W DNIU 17 CZERWCA 2010R., O GODZ. 1100 w budynku biblioteki miejskiej w Radomsku BĘDZIE MIAŁ MIEJSCE WYKŁAD dr SEBASTIANA PILARSKIEGO POŚWIĘCONY PRZEMIANOM POLITYCZNYM W POLSCE W LATACH 1988-1990.

O GODZ. 1700 także w BUDYNKU MIEJSKIEJ BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ W RADOMSKU (UL. NARUTOWICZA), ODBĘDZIE SIĘ OTWARTE SPOTKANIE I PROMOCJA KSIĄŻKI DR SEBASTIANA PILARSKIEGO (ODDZIAŁOWE BIURO UDOSTĘPNIANIA I ARCHIWIZACJI DOKUMENTÓW IPN W ŁODZI), PT. SŁUŻBA BEZPIECZEŃSTWA WOBEC PRZEMIAN POLITYCZNYCH W LATACH 1988-1990- REGION ŁÓDZKI.

Tyle suchej informacji o spotkaniu z autorem książki, która opisuje historię, która  tak całkiem niedawno była obok nas.

Książka oparta jest na materiałach źródłowych. Zawiera bardzo dużo dotąd nieznanych i nigdzie nie publikowanych dokumentów wytworzonych przez SB w ostatnich latach PRL-u.

W obszernej publikacji opisuje się osoby, które zwalczała, inwigilowała  SB oraz  tajnych współpracowników  Służby Bezpieczeństwa. Podane są zarówno ich kryptonimy jak i prawdziwe nazwiska. Autor tej pozycji naukowej, ustalenia nazwisk współpracowników SB dokonał na podstawie wnikliwej analizy zachowanych dokumentów archiwalnych.

W związku z tym ,że książka nie jest powszechnie dostępna zacytuję jej fragmenty, dotyczące osób z terenu powiatu radomszczańskiego.

Strona 48 – Informacja operacyjna spisana ze słów TW  ps. „Wolski”

„Na terenie gminy nie stwierdziłem aby ktoś z byłych aktywistów NSZZ „S” RI bądź innych wrogo ustosunkowanych wobec naszej obecnej rzeczywistości podejmował lub zamierzał podjąć akcje zmierzające do czynnego poparcia strajkujących, wywołania konfliktu, czy też zamierzał wystąpić z petycjami do władz.

s. 48, przypis 1 „Wolski”(„X-85”) – wg zachowanych dokumentów Stanisław Jasiński(ur.1953), zarejestrowany w charakterze TW pod nr.8733(1985-1989), ekonomista, samorządowiec, poseł, absolwent Wydziału Ekonomiki i Organizacji Rolnictwa SGPiS w Warszawie, od czerwca 1985 naczelnik gminy Odrąb, w 1988 wiceprzewodniczący Gminnego Kolegium Wyborczego w Kodrębie, poseł na Sejm PRL(RP) z ramienia ZSL(1989-1991), od 1990 wójt gminy Odrąb, członek WKK(wojewódzka komisja kwalifikacyjna) dla byłych funkcjonariuszy SB w Piotrkowie Tryb.(1990), członek SKL,  w wyborach parlamentarnych  2007 r. kandydat z list PiS,  AIPN Łd, 0031/943, t 1-2, 0059/1351, karta Mkr-2 z kartoteki odtworzeniowej Wydziału „C” WUSW w Piotrkowie Tryb. 0258/1, Dziennik rejestracyjny 0258/2. Dziennik archiwalny teczek personalnych i wyeliminowanej agentury WSW w Piotrkowie Tryb. AIPN karty Mkr-2 z kartoteki Biura „C” MSW oraz kartoteki odtworzeniowej Biura „C ” MSW.

Jan Szelka „Zapora”, „Dan” ur. 1929 r. rolnik, więzień okresu stalinowskiego, działacz polityczny, członek podziemnej organizacji Konspiracyjne Przysposobienie Wojskowe, 11 lipca 1949 r, skazany przez WSR w Łodzi na 5 lat pozbawienia wolności. Założyciel i przewodniczący ZG NSZZ RI „S” w gminie Kodrąb. Inwigilowany przez SB w ramach KE „Zapolski”(1982-1989)

Strona 163  przypis 6 –  Roman Walas (ur. 1959 ) działacz związkowy, czł. KPN, współorganizator NSZZ „S” w ZPM im Gwardii Ludowej w Radomsku(przewodniczący KZ), przewodniczący Delegatury MKZ NSZZ „S” Ziemi Radomszczanskiej(do marca 1981) inicjator akcji protestacyjnej miejscu pracy, internowany w Sieradzu i Łowiczu(13 XII 1981 – 30 IV 1982), inwigilowany przez SB w ramach SOS „Szczupły”(1981-1984), wg zapisów ewidencyjnych TW „Skorpion”(1984- 1990), zarejestrowany pod nr 7854 – materiały archiwalne zniszczono w 1990 r. AIPN Łd, 24/110, 24/235, 0051/228, 067/459, 067/461, karty Mkr-2 z kartoteki ogólnoinformacyjnej E-16 i kartoteki zniszczeniowej, Mkr-2 z kartoteki odtworzeniowej  Wydziału „C” WUSW w Piotrkowie Tryb., 0258/1, dziennik rejestracyjny 0314/2, Dziennik archiwalny sygnatury II WUSW w Piotrkowie Tryb.

Strona 538 – 539  Analiza działalności struktur poza układem parlamentarnym na terenie województwa piotrkowskiego opracowana przez zastępcę szefa WUSW ds. SB w Piotrkowie Tryb. Ppłk Jarosława Zająca

Niezależny Ruch Społeczny „S” im. Ks. Jerzego Popiełuszki

Głównym celem działania tego ruchu jest podnoszenie wartości etycznych społeczeństwa w oparciu o naukę kościoła i tworzenie przez różnego rodzaju działania i inicjatywy warunków dla rozwoju świadomości niepodległościowej. Faktyczne założenia programowe obejmują wytyczne działalności Polski Walczącej.(…) Głównymi liderami tej organizacji są :  Ciesielski Michał(…), Zięba Wiesława(…), Tkacz Kazimierz(…), Dziadkiewicz  Mieczysław(…)

s. 538 Przypis 1 Michał Ciesielski (ur.1929) .dzialacz społeczny i związkowy, żołnierz AK, czł ZBoWiD ,działacz NSZZ „S” (1980-1981), od 1989 r, członek NRS „S” im ks. J.Popiełuszki,

Przypis 2  Wiesław Zięba(ur.1937 r) działacz związkowy, nauczyciel, zatrudniony w ZSZ nr 3 w Radomsku , członek Zarządu Miejskiego Sekcji Nauczycielskiej NSZZ „S”, czł. MKK NSZZ „S” w Radomsku, wg zachowanych dokumentów TW „Sandacz”(1982-1985), zarejestrowany pod nr 5920. AIPN Łd 0031/91, 0059/674 ,karty ,E-16 z kartoteki zniszczeniowej,  Mkr-2 z kartoteki odtworzeniowej  Wydziału „C” WUSW w Piotrkowie Tryb., 0258/1, dziennik rejestracyjny 0258/2, Dziennik archiwalny teczek personalnych i wyeliminowanej agentury WUSW  w Piotrkowie Tryb.

Przypis 4 – Mieczysław Dziadkiewicz(ur. 1963) pracownik Pogotowia RKTS w Radomsku, jeden z inicjatorów reaktywowania NSZZ „S” w miejscu pracy, przewodniczący MKO NSZZ „S” w Radomsku( czerwiec-sierpień 1989), działacz NRS „S” im ks.J.Popiełuszki, wg zapisów ewidencyjnych TW „Piotr”(1987-1990), zarejestrowany pod nr 10027 – materiały archiwalne zniszczono w 1990 r. AIPN Łd, 0051/231, karta Mkr-3 z kartoteki  zniszczeniowej Wydziału „C” WUSW w Piotrkowie Tryb., 0258/1, dziennik rejestracyjny 0314/2, Dziennik archiwalny sygnatury WUSW w Piotrkowie Tryb.

Czym zajmował się sowiecki „lud roboczo-chłopski”, czyli dygnitarze PRL w czasie wojny? Mordowaniem i rabowaniem Polaków!

Czym zajmowali się dygnitarze PRL w czasie wojny, kiedy byli jeszcze partyzantami AL?

Rabowaniem chłopów, zabijaniem Polaków i Żydów oraz gwałceniem kobiet. Sami to drobiazgowo opisali. Wystarczy zajrzeć do archiwum. W rzeczywistości komunistyczna Armia Ludowa jak ognia unikała starć z Niemcami. Często za to ściśle współpracowała z gestapo w rozbijaniu polskiego podziemia niepodległościowego. Dowódcami oddziałów AL bardzo często byli przedwojenni więźniowie kryminalni. Komunistyczni partyzanci nocami wpadali z bronią do polskich wiosek i miasteczek, mordowali opornych i ograbiali mieszkańców ze wszystkiego, co cenne.

– Także w Warszawie komuniści w dzień działali w Polskiej Partii Robotniczej, a w nocy obrabiali sklepy na Pradze – mówi dr Piotr Gontarczyk, badacz dziejów PPR-u. I podsuwa mi fotokopię jakiegoś dokumentu.

– Niech pan patrzy, tu są wyszczególnione „fanty” z rabunków. Złote przedmioty, złote monety, dolary, marki, franki… Zdał je Mieczysław Moczar, późniejszy generał i minister, o, tu jest jego podpis. A poniżej są podpisy Zenona Kliszki, który te fanty pobrał, i Władysława Gomułki, który pokwitował przyjęcie – pokazuje.

Ten dokument i wiele innych szokujących materiałów znajdziesz w książce Piotra Gontarczyka „Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy 1941–1944”. Do księgarń trafiło właśnie jej drugie, rozszerzone wydanie.
Gość Niedzielny nr 44/2006 r.

Niedługo na moim blogu więcej wstrząsającej prawdy o dowódcach sowieckiej polskojęzycznej   partyzantki czyli Armii Ludowej !!

A może ktoś z czytelników posiada informacje o porywaniu dla okupu, polskich patriotów , ziemian i właścicieli dworku w Sekursku, przez jednego ze znanych lokalnych dowódców AL ?

Żywa historia czyli przywracanie pamięci o bohaterach i kolaborantach !!

Czerwona zaraza

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Niezmiernie cieszę się, że w dniu 30 maja w naszym mieście, odbędzie się plenerowe widowisko historyczne „Rozbicie aresztu w Radomsku”, oparte na najsłynniejszej akcji S.Sojczyńskiego „Warszyca” czyli rozbiciu ubeckiego aresztu w nocy z 19 na 20 kwietnia 1946 r. i uwolnieni bohaterów uwięzionych przez komunistycznych działaczy PPR czyli Płatnych Pachołków Rosji, kolaborantów J.Stalina.

Później w parku Świętojańskim będziemy mogli odwiedzić obóz partyzancki. Sądzę, że będzie to polski obóz partyzancki a nie obóz partyzancki  spod znaku czerwonej gwiazdy  .

Wieczorem wyjątkowy rarytas. Dla mnie wydarzenie nr.1.  Koncert zespołu De Press. Szczególnie liczę, że Andrzej Dziubek i członkowie jego zespołu, zagrają utwory z płyty „Myśmy Rebelianci”. A.Dziubek nagrał niepublikowane dotąd piosenki napisane przez polskich poetów- żołnierzy wyklętych czyli żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego walczącego w latach 1944 – 1953 – z okupacyjnym  radzieckim wojskiem i polskimi kolaborantami z PPR i UB . Słuchałem tej płyty, mocna i dobra rzecz.

Byłoby dobrze, aby taka impreza na stałe  wpisała się w kalendarz kulturalno- historyczny Radomska. Wierzę, że za rok także odbędzie się takie widowisko. Chociaż już za rok  nie będziemy obchodzili roku „Warszyca”.

Taka żywa historia ma istotne znaczenie dla kształtowania patriotyczny postaw wśród młodzieży.

Pojawia się okazja aby przypomnieć słowa  J.Piłsudskiego „Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi .”  Ojczyzna – to ziemia i groby. Narody tracące pamięć – tracą życie”. C.K. Norwid.

Historię Polski trzeba pisać na nowo. Szczególnie historię od 1944 r. Historię komunistycznego podboju Polski, dokonaną przez Armie Radziecką, która pokonała Niemców nie po to ,aby wyzwolić Polskę, ale po to aby ją zniewolić. Często zapomina się, że ta „wyzwoleńcza” Armia Czerwona, dokonała „wyzwolenia” części Polski już w we wrześniu 1939 r. Armia Radziecka „wyzwalała” nas wspólnie z  SS, Wermachtem.

Rosjanie zmienili granice Polski. Zabrali polskie od wieków ziemie, czyli nasze ukochane kresy, nasz ukochany Lwów i Wilno,  a przekazali w zamian pozbawione jakiekolwiek pierwiastka polskiego ziemie niemieckie. Wypędzili Polaków z ich historycznych ziem. Od 1939 r.,  Polaków mieszkających w województwach wilnieńskim, nowogródzkim, poleskim, wołyńskim, lwowskim,  tarnopolskim, stanisławowskim(kto dziś pamięta te województwa?) wywożono w głąb ZSRR, by tam umierali w nieludzkich warunkach. Od 1939 r, Rosjanie okupowali nasze ziemie wschodnie. Ta okupacja była tak samo okrutna jak niemiecka. Co więcej sowieckie NKWD, eksterminowało Polaków, z większym okrucieństwem niż niemieckie gestapo. Kolaborantów współpracujących z gestapo, zabijano, traktując jako wrogów Polski. Nikt nie określa takich egzekucji za morderstwa. Tak samo traktowano kolaborantów współpracujących z NKWD czy UB, oni także byli wrogami niepodległej Polski. Nie można więc egzekucji na kolaborantach NKWD i UB określać mianem zabójstw.

Wciąż wiele osób używa, kłamliwego zwrotu „wyzwolenie”, opisując to, co działo się w Polsce po 1944 r..

Prawda jest całkiem inna.

Po wojnie Polska została zniewolona przez Rosjan. Jednego okupanta zastąpił drugi. Okupacja sowieckich komunistów tym różniła się od niemieckiej okupacji, że Niemcy nie stworzyli, żadnej polskojęzycznej formacji politycznej, która by w ich imieniu rządziła w Polsce. Komuniści sowieccy z rozkazu Stalina stworzyli partię komunistyczną, którą nazwali  Polską Partią Robotniczą. Tak naprawdę nie była ani Polska ani robotnicza. Jej siłą zbrojną była Gwardia Ludowa i Armia Ludowa. Gwardia Ludowa została utworzona w 1942 roku jako zbrojne ramię Polskiej Partii Robotniczej, utworzonej na polecenie Józefa Stalina przez specjalnie przerzuconą drogą lotniczą z Moskwy grupę komunistycznych agentów, kierowaną przez Marcelego Nowotkę.  Decyzje dotyczące powstania PPR oraz GL podejmował Stalin osobiście. W okresie swojej działalności GL-AL w pełni podlegała ośrodkom dowódczym w ZSRR, podejmując działania zbrojne wynikające z realizacji priorytetów polityki Stalina.

Kierownictwo ZSRR wydawało rozkazy, podejmowało decyzje strukturalne, organizacyjne i personalne dotyczące PPR oraz GL, dostarczało instrukcji i wytycznych działania, zapewniało zaopatrzenie i środki finansowe na działalność.  Mimo taktycznego odwoływania się do narodowych haseł propagandowych ani GL, ani AL nigdy nie były częścią sił zbrojnych Polskiego Państwa Podziemnego. Ze względu na pełne podporządkowanie GL-AL władzom sowieckim były one faktycznie częścią sił zbrojnych ZSRR, działających na zapleczu frontu niemieckiego, podobnie jak inne sowieckie grupy dywersyjne.    Po zajęciu Polski przez wojska sowieckie z członków AL rekrutowano funkcjonariuszy UB i MO.                                                          Przypominanie mechanizmu w jaki sposób  agenci sowieccy czyli polscy komuniści po 1944 r. zdobyli władzę, ma istotne znaczenie dla oceny ustroju komunistycznego, jego legitymizacji. Te początki jednoznacznie wskazują, że władza komunistyczna została nam narzucona przemocą przez stalinowską, sowiecką Rosję,   nie została wybrana i demokratycznie, dobrowolnie zaakceptowana przez Polaków.                                        Komuniści byli w Polsce ugrupowanie marginesowym, nie mieli żadnych szans na objęcie władzy w demokratycznych wyborach. Opór Polaków przeciwko wprowadzanemu systemowi politycznemu, który uznawano za wrogi i zbrodniczy był bardzo silny. Ten opór mógł być przełamany tylko z pomocą sowieckiego aparatu bezpieczeństwa. Gdyby nie obecność okupacyjnych wojsk ZSRR, szczególnie  sił NKWD polscy komunistyczni kolaboranci z PPR  nie mieli najmniejszych szans na rządzenie Polską.  Polscy komuniści objęli władzę w Polsce wyłącznie z woli Józefa Stalina.  Komuniści z PPR w grudniu 1948 r. zmienili nazwę partii na PZPR. Trafnie tę nazwę rozszyfrował  Leszek Moczulski. W lutym 1992 r. na posiedzeniu sejmu powiedział , że PZPR to “Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji” . Co dziwne wnuki i prawnuki PPR-owców, wciąż nie wstydzą się swojej agenturalnej  przeszłości.   SLD i jej kandydat na prezydenta G.Napieralski wciąż odwołują się do pamięci o PZPR i PRL.

Pamięć o bohaterskim „Warszycu” i jego żołnierzach z KWP pozwala zrozumieć, kto był po wojnie bohaterem, polskim patriotą ,a kto kolaborantem i zdrajcą współpracującym z sowieckim okupantem . Komuniści próbowali zabić prawdę i pamięć o „Warszycu”.  Jednak pamięć i prawda o szlachetnym patriocie i jego walce o niepodległą Polskę  zwyciężyła, przetrwała. A my w demokratycznej i niepodległej Polsce(jeszcze i wciąż) musimy być strażnikami pamięci o bohaterskiej legendzie „Warszyca” i jego żołnierzy.

Wielki patriota i żołnierz „Warszyc” nasz BOHATER – ich zdrajca !!

My świętujemy 3 maja,  oni 1 maja.  My traktujemy dzień 16 stycznia i 9 maja jako  dzień zniewolenia i klęski. Oni jako dzień wyzwolenia i dzień zwycięstwa.  Oni wtedy świętują i wiecują,  my zamyśleni w domach wspominamy naszą tragiczną historię .

Czerwona zaraza

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska – zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.

Komorowski i August II Mocny cz 2 !!!

Generalnie wszyscy komentatorzy czytaliście mój teks wybiórczo. Ale cieszę się, że wywołał emocje. Lopie lub może Lopko po pierwsze dobrze wiesz, że  to nie jest blog PiS-u, to mój blog prywatny.  Tak jest napisane na głównej stronie. Nie piszę także nic, aby rozpocząć jakąkolwiek walkę. A na pewno nie przeciwko PiS-owi. Ja nie jestem za żadną walką. Za dyskusją , wymianą poglądów jak najbardziej. Agresja ? Gdzie widzisz w moim wpisie agresję ? Wybacz nie wiem co znaczy wymawiać sobie co jedni zrobili drugim ! Czy uważasz, ze mamy zapomnieć o naszej historii ??  Nie wyciągać z niej żadnych wniosków ? Pamiętaj o słowach J.Piłsudskiego „Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi .”  Ojczyzna – to ziemia i groby. Narody tracące pamięć – tracą życie”. C.K. Norwid.

Komentatorze Leming,  Oczywiście ,że  Komorowski nie doprowadzi do rozbioru Polski. Nie daje tylko należytej gwarancji , że będzie prezydentem który  będzie bronił naszego narodowego interesu. Nie nazwałem go także zdrajcą. Odnośnie Komorowskiego podałem tylko fakty. Zestawiłem je z faktami historycznymi. Nikt z was się do nich nie odniósł. Czy obrona radzieckiej agentury to gwarancja obrony narodowych interesów ?  Czy w USA, mógłby zostać prezydentem ktoś, kto broniłby tajną skompromitowaną służbę, działającą na szkodę swojego państwa ?

Lemingu lubię dyskutować tobą, ponieważ pośrednio, nie zdając sobie z tego sprawy, dotykasz ważnych problemów. Masz rację, że uprawnienia prezydenta są ograniczone. Ale nie do końca. Ma on szereg prerogatyw . Mamy więc ustrój najgorszy z możliwych. Mieszany. Skazujący na wieczny spór pomiędzy prezydentem a premierem. Nawet gdy będą z tej samej partii. Należy podjąć dyskusję jaki mamy mieć ustrój władzy w Polsce i jakie uprawnienia ma mieć prezydent.

Komentatorze Pilch, masz rację, że nikt nas nie anektuje, nie wprowadzi języka angielskiego. Ale z planów politycznych Unii Europejskiej, stawiam tobie dwóję a nawet i zero leżące z wykrzyknikiem. Plany lewicy europejskiej, zmierzają do tego aby Europa stała się superpaństwem. Państwem laickim, bez Boga, bez pamięci o chrześcijańskich korzeniach. Superpaństwem w którym do minimum ograniczy się uprawnienia narodowych parlamentów. Jestem za tym o czym piszesz, aby unia była zbiorem niepodległych państw. Aby był wolny przepływ towarów ludzi, idei politycznych. Takie jakie były początki unii czyli powstała w 1952 EWG. Ale niestety traktat lizboński jest fundament do tego ,aby przerobić Europę, na Stany Zjednoczone Europy, z jednym centralnym rządem w Brukseli. Jestem za unią, jak najbardziej. Ale unią wolnych narodowych państw. Nie za socjalistycznym związkiem państw europejskich w którym nie będę mógł nosić krzyża, ponieważ obraża on uczucia ateistów.

Komentatorze ben, nikt nie zamierza iść na wojnę z Rosją. A na pewno nie Jarosław Kaczyński. Każdy prawdziwy Polak i patriota, powinien chcieć aby Rosja nie mieszała się w nasze polskie sprawy. Ja, chcę gwarancji , że będzie nas reprezentował polityk, który jest wizjonerem, umiejący dostrzegać niebezpieczeństwa dzisiejszego świata, a nie ktoś kto nie daje takich gwarancji. Takim wizjonerem jest J.Kaczyński.

A co do Rosji. To znając doskonale historię i współczesność tego kraju, po prostu  obawiam się Putina i jego świty z KGB. Rosja to nie jest demokratyczny kraj.  To jest wciąż zbrodnicze imperium. Takie są fakty.  Co można myśleć o kraju, w którym tajne służby wysadzają wieżowce i zabijają własnych obywateli, aby mieć pretekst do wojny z wolnym krajem – Czeczenią. Czy nie należy obawiać się, kraju, którego władze więzią  Czeczenów w obozach koncentracyjnych i eksterminują naród czeczeński.

Wracając do historii. To 200 lat temu, duża część Polaków była przeciwna Konstytucji 3 maja, przeciwna reformą. Zawiązali konfederację Targowicką . Nie obawiali się Rosjan . Wierzyli, że są naszymi braćmi. Przyjaciółmi.  NIKT nie wierzył, że król Stanisława August Poniatowski jest na utrzymaniu Rosjan, że jest opłacany przez Repnina. Tych, którzy tak twierdzili uważano za „oszołomów” !!  Komu z dwojgu stronnictw moskiewskiemu czy patriotycznemu, historia przyznała rację ?? Targowiczanom czy obrońcom konstytucji ??

Chciałbym się mylić. Chciałbym aby to zapatrzeni w unię i Komorowskiego, ben, leming i pilch mieli rację. Aby po 200 latach to im przyznano rację. Gorzej będzie gdy za kilkanaście lat historia przyzna rację  tym ,którzy tak jak ja,  obawiają się Rosji . Tylko obawiają. I chcą aby nasze interesy reprezentował polityk,  który  nie będzie jeździł do Moskwy po jarłyk.

Widzisz więc, świat jest rządzony przez całkiem inne osoby ,niż sobie wyobrażają ci, którzy nie znają kulis” – Benjamin Disraeli.

“Historyk, który mówi krytycznie o tak zwanej spiskowej teorii dziejów, jest historykiem niepoważnym, hołdującym historii dla idiotów lub prostaczków, którzy wierzą w to, co widzą w telewizji i czytają w gazetach. Jest bowiem historia prawdziwa i historia medialna, fasadowa. Ta prawdziwa w dużej mierze toczy się za kulisami. A za nimi działają przede wszystkim tajne służby.” – profesor Paweł Wieczorkiewicz

Komorowski i August II Mocny czyli powtórka z historii !!!

Trochę zapomnianej historii, która staje się teraźniejszością.      W dniu 27 czerwca 1697 r., podczas obrad sejmu elekcyjnego większość szlachty wybrała nowego króla. Został nim francuski książę Conti. Jednakże to August II- elektor saski  został w dniu 15 września 1697 r. koronowany na króla polski. Po prostu kupił  część szlachty. Korupcja. Typowa korupcja. No cóż nie było wtedy CBA.

Koronacja powinna odbyć się w Krakowie. Jednakże do Krakowa nie chciał Augusta wpuścić starosta  Franciszek Wielopolski zwolennik Contiego. Hojne dary otworzyły bramy Krakowa. Trudności się piętrzyły. Nie można było otworzyć drzwi skarbca , gdzie były insygnia królewskie. Drzwi był zamknięte na 8 zamków. Klucze do zamków miało 8 senatorów. 6 popierało księcia Contiego. Drzwi nie można było wyważyć. Byłoby traktowane jako wielkie świętokradztwo. Ale Polak potrafi(szczególnie jak dostanie w łapkę). Drzwi skarbca zostały nienaruszone. Tylko wybito dziurę w murze skarbca. I przez tę dziurę wyniesiono insygnia.

August II wciągnął Polskę do  wojny północnej. Sprzymierzył się z Rosjanami. Tylko po to aby dostać raz za razem lanie od Karola XII króla Szwecji i wybitnego dowódcy wojskowego.

W dniu 24 września 1706 r. w Altranstadt, Augus II Mocny uroczyście  i pod przysięgą zrzekł się polskiej korony na rzecz Stanisława Leszczyńskiego.

W 1709 r August II Mocny wrócił do Polski.  20 października 1709 r, w Toruniu, August zawarł traktat z carem Piotrm I Wielkim. Car zobowiązał się utrzymać go swoją potęgą na tronie polskim: …i zarówno udzielać mu pomocy wojskowej, jak iść mu zawsze na rękę w Rzeczypospolitej Polskiej dobremi usługami.

W październiku 1716 r. do polski weszły wojska rosyjskie mające wspierać Augusta w sporze ze szlachtą. To znamienna data. Do Polski wkroczyły wojska rosyjskie, a za nią realna władza carska(podobnie było w 1944 r., tylko cara, zastąpił Stalin).

W dniu 1 lutego 1717 w Warszawie, obradował tzw., sejm niemy. Postanowienia sejmu niemego zostały narzucone przez posła rosyjskiego Grzegorz Dołgorukiego.

Polska stała się protektoratem rosyjskim. Utraciliśmy podmiotowość  polityczną.

Należy pamiętać tę datę- 1717 r.   Rosjanie rozpoczęli rządy Polsce. Oczywiście zachowywali pozory niepodległości Polski. Ale to były tylko pozory. Wszystkie ważne decyzje zapadały w Moskwie.

Polską rządzili polskojęzyczni namiestnicy- August II I III, Stanisława Poniatowski, B.Bierut, W.Gomułka, E.Gierek, W.Jaruzelski.  Przeciwnicy polityczni  byli mordowani. A częściej  przekupywani. Jak psy. Zdradzieckie milczące psy. Świetny obraz tych czasów ukazał Waldemar Łysiak w książce „Milczące Psy”   .

Od 1717 r. do 1918 r. Rosjanie, decydowali o losach Polski. To oni, doprowadzili do rozbiorów.

Od 1717 r. Rosjanie nie  rządzili w Polsce, tylko w okresie międzywojennym. Przez okres ponad 200 lat,  tylko przez  te 20 lat byliśmy całkowicie  uniezależnieni od Rosjan.

Po wojnie polscy komuniści z  PZPR (Polscy Zdrajcy Pachołki Rosji), byli w pełni dyspozycyjni wobec Kremla.  Polska ponownie stała się protektoratem rosyjskim, tak jak było to w całym XVIII w.

Musimy o tym pamiętać. Dokonując oceny obecnej sytuacji politycznej Polski musimy odpowiedzieć na pytanie czy Rosja przestała być już imperium ? Czy pogodziła się z tym ,że jesteśmy niepodległym państwem ? Czy zapomniała o tym, że od 1717 r, bezpośrednio wpływała na naszą politykę ? Czy współczesna Rosja jest państwem demokratycznym ? Czy też Rosja  ponownie chce wpływać na naszą politykę i „mieszać”, tworząc swoje stronnictwa polityczne i kreując przychylnych sobie polityków ?

W realiach dzisiejszej Europy, szczególnie dążeń lewicy europejskiej zmierzającej do wynarodowienia państw, utraty przez narody podmiotowości politycznej, zabijania patriotyzmu potrzebujemy prezydenta dającego gwarancję tego, że Polska będzie Polską, a nie jedynie europejską dzielnicą, którą zamieszkują europejczycy polskiego pochodzenia.

Oceniając rządy Pomyłki Obywatelskiej i premiera DonaldaTuska i ich wiernopoddańcze  gesty wobec  władz rosyjskich,  należy zdecydowanie powiedzieć, że Bronisław Komorowski nie daje gwarancji, że będzie prezydentem który  będzie bronił naszego narodowego interesu.

Bronisław Komorowski będzie Augustem II Mocnym.

Gdy myślę o B.Komorowskim zawsze pamiętam, że spośród posłów porażki obywatelskiej, był jedynym obrońcą Wojskowych Służb Informacyjnych. Komunistyczny wojskowy wywiad i kontrwywiad były służbami w pełni podporządkowanymi KGB i radzieckim władzom. Każdy funkcyjny  pracownik tych służb był szkolony w Moskwie. Po 1989 r., te służby nie przeszły żadnej weryfikacji. Stały się ostoją sowieckich rezydentów i polskojęzyczną służbą, w pełni spenetrowaną przez Rosjan i wykorzystywaną do realizacji rosyjskich politycznych interesów.  Ludźmi z WSI otoczył się TW.”Bolek”, znany bardziej jako Lech Wałęsa.

Tak samo ludźmi komunistycznych WSI otoczył się B.Komorowski. Powiązania B.Komorowskiego z WSI budzą wiele wątpliwości i wpływają na to, że tego polityka należy oceniać negatywnie.  Komorowski głosował przeciw rozwiązaniu WSI i uznał, że rozwiązanie WSI jest zbrodnią.

Aleksander Ścios na Niezależnym Forum Publicystów Salon24 postawił tezę: „Wolno powiedzieć, że okres od października 2007 roku do chwili obecnej to czas, w którym polityk Platformy korzystał z dobrodziejstw specjalnej ochrony ze strony środowiska byłych WSI i zależnego od tej osłony parasola medialnego”.

Na temat powiązań Komorowskiego ze służbami specjalnymi „Gazeta Polska” (nr 9 z 3 marca 2010) opublikowała artykuł „Szpak, czyli weryfikacja Komorowskiego” w którym autor napisał: „Jeśli Bronisław Komorowski chciałby dziś zapomnieć o inwigilacji ludzi ze środowisk antykomunistycznych lub nie pamięta o swojej roli w nadzorowaniu działań WSI, może powinien zwrócić się do wojskowych przyjaciół o odświeżenie pamięci? Ich wiedza o nim nadal ma swoją cenę”.

Komorowski stoi właśnie tam gdzie kiedyś stało ZOMO.  Oczywiście symbolicznie. Jego obrona WSI, bliska współpraca z generałami z WSI,  jest symbolem jego powiązań z patologiami PRL-u i  III RP.

Za komuny się mówiło – „Rano kluski, wieczór kluski, Polska nasza a rząd ruski”.   Historia zatoczyła koło.  Czy obrońca wpływów rosyjskich( WSI) musi zostać polskim prezydentem ?

Czy na „tronie” Polski musi ponownie zasiąść August II Mocny ??

Polska musi być nasza.  POLSKA jest NAJWAŻNIEJSZA  !!!

9 maja 1945 r. – dzień klęski nie dzień zwycięstwa !!!

Bez  wątpienia rocznicę 9 maja 1945 r., Rosjanie mogą świętować jako dzień zwycięstwa. Podbili połowę Europy. Pokonali swojego byłego totalitarnego sprzymierzeńca(szkoda, że nie pamięta się, że pokonali tylko dzięki ogromnym dostawom amerykańskiego sprzętu wojskowego ,żywności i otwarciu drugie frontu przez aliantów).

Rosjanie mieli  co grabić, kosztem podbitych i zniewolonych narodów europejskich.

Natomiast dla Polaków 9 maja, na pewno nie był dniem zwycięstwa.  Naprawdę był dniem klęski.

Dla mnie znamiennym symbolem 9 maja, jest pamięć o tym ,że gdy  Europa świętowała zakończenie wojny z Niemcami, w nocy z 8 na  9 maja 1945 r. z lasów grajewskich wyruszali żołnierze Armii Krajowej Obywatelskiej – dowodzeni przez mjr. Jana Tabortowskiego – „Bruzdę”. Żołnierze „Bruzdy” maszerowali do Grajewa ,aby uwolnić z więzienia UB, Polaków  –patriotów walczących z okupacyjną armią radziecką .

9 maja jest dla Rosjan dniem zwycięstwa. Także zwycięstwa nad Polską.  W dniu 27  marca 1945 r., w Pruszkowie , rosyjskie NKWD aresztowało 16 przywódców polskiego legalnego rządu.  Gdy Europa świętowała zwycięstwo,  na  Łubiance –siedzibie NKWD mordowano przywódców polskiej legalnej władzy. Mordowano starą przedwojenną Polskę.  Przyszedł dzień zwycięstwa. Ich dzień zwycięstwa, nasz dzień klęski.

9 maja 1945 r. skończyła się wojna z Niemcami.  To co nie udało się Rosjanom w 1920 r., udało się we współpracy z Hitlerem. W 1939 r, Polska została zaatakowana przez dwa totalitaryzmy, faszystowski i komunistyczny. Dwóch odwiecznych naszych wrogów Rosję i Niemcy.  Rosjanie weszli na polskie ziemie. Zaanektowali pół naszego terytorium. Nasze historyczne ziemie. Polskie ziemie od czasów piastowskich i jagiellońskich. Rosjanie zmienili granice Polski. Zabrali polskie od wieków ziemie, czyli nasze ukochane kresy, nasz ukochany Lwów i Wilno,  a przekazali w zamian pozbawione jakiekolwiek pierwiastka polskiego ziemie niemieckie. Wypędzili Polaków z ich historycznych ziem. Od 1939 r.,  Polaków mieszkających w województwach wilnieńskim, nowogródzkim, poleskim, wołyńskim, lwowskim,  tarnopolskim, stanisławowskim(kto dziś pamięta te województwa?) wywożono w głąb ZSRR, by tam umierali w nieludzkich warunkach.

Po wojnie Polska została zniewolona przez Rosjan. Jednego okupanta zastąpił drugi. Okupacja sowieckich komunistów tym różniła się od niemieckiej okupacji, że Niemcy nie stworzyli, żadnej polskojęzycznej formacji politycznej, która by w ich imieniu rządziła w Polsce. Komuniści sowieccy z rozkazu Stalina stworzyli partię komunistyczną, którą nazwali  Polską Partią Robotniczą. Tak naprawdę nie była ani Polska ani robotnicza. Jej siłą zbrojną była Armia Ludowa. Po zajęciu Polski przez wojska sowieckie z członków AL rekrutowano funkcjonariuszy UB i MO. Przypominanie mechanizmu w jaki sposób  agenci sowieccy czyli polscy komuniści po 1944 r. zdobyli władzę, ma istotne znaczenie dla oceny ustroju komunistycznego, jego legitymizacji. Te początki jednoznacznie wskazują, że władza komunistyczna została nam narzucona przemocą przez stalinowską, sowiecką Rosję,   nie została wybrana i demokratycznie, dobrowolnie zaakceptowana przez Polaków.

Komuniści byli w Polsce ugrupowanie marginesowym, nie mieli żadnych szans na objęcie władzy w demokratycznych wyborach. Opór Polaków przeciwko wprowadzanemu systemowi politycznemu, który uznawano za wrogi i zbrodniczy był bardzo silny. Ten opór mógł być przełamany tylko z pomocą sowieckiego aparatu bezpieczeństwa. Gdyby nie obecność okupacyjnych wojsk ZSRR, szczególnie  sił NKWD polscy komunistyczni kolaboranci z PPR  nie mieli najmniejszych szans na rządzenie Polską.  Polscy komuniści objęli władzę w Polsce wyłącznie z woli Józefa Stalina.  Komuniści z PPR w grudniu 1948 r. zmienili nazwę partii na PZPR. Trafnie tę nazwę rozszyfrował  Leszek Moczulski. W lutym 1992 r. na posiedzeniu sejmu powiedział , że PZPR to „Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji” . Co dziwne teraz nie wstydzą się swojej agenturalnej  historii. SLD i jej lider wciąż odwołują się do pamięci o PZPR i PRL.

Środowiska warszawskiego „salonu”, skupione wokół „Gazety Wybiórczej”, w czasach konstytucji 3 maja zwane by były stronnictwem moskiewskim, rzuciły hasło ,zapalmy świeczkę na grobach żołnierzy armii radzieckiej. A,Wajda napisał „Pójdę na cmentarz i zapalę świeczkę, bo radzieccy żołnierze walczyli w słusznej, również naszej sprawie”

Nie, zgadzam się . A,Wajdo mylisz się. Jesteś na pewno wybitnym  reżyserem. Ale twoja wizja historii jest błędna  i fałszywa.  Bardzo promoskiewska.  Żołnierze radzieccy walczyli nie za naszą polską sprawę. Walczyli za komunistyczną sprawę. Żołnierze radzieccy byli narzędziem do zrealizowania zbrodniczych idei  J.Stalina. Tak jak  Wermacht nie walczył za słuszną sprawę, tylko  realizował zbrodnicze idee A.Hitlera. Żołnierze radzieccy walczyli o to, aby podbić Europę. Aby zrealizować ten cel musiały pokonać  hitlerowskie Niemcy. Wojska radzieckie nie WALCZYŁY o WOLNĄ POLSKĘ. Polska po prostu leżała na drodze do Berlina. Żołnierze Armii Czerwonej   walczyli aby w podbitych krajach(w tym w Polsce) był wprowadzony najgorszy z  ustrojów politycznych- komunizm. Najgorszy i najbardziej zbrodniczy ustrój na świecie.  Wojska radzieckie niosły za sobą nie wolność ,a zniewolenie. Dla przeciwników nowego „rajskiego” ustroju ,wojska radzieckie(NKWD) były bardziej okrutne, niż faszyści.

Dlatego też rocznica 9 maja musi nam przypominać ,że byliśmy jedynym przegranym alianckiej koalicji. Od początku wojny byliśmy w obozie aliantów. I za zgodą naszych sojuszników -aliantów(USA i Wlk. Brytania) zostaliśmy zniewoleni przez alianta ZSRR. Zostaliśmy zdradzeni i pokonani .

9 maja, jest więc dla nas rocznicą klęski.  Świeczkę możemy zapalić na grobach żołnierzy radzieckich jak i niemieckich. Aby pamiętać ,że ci żołnierze wspólnie w1939 r. ,podbili Polskę. Aby pamiętać ,że żołnierze radzieccy i niemieccy wspólnie rozpętali piekło II wojny światowej.

Rosjanie i Polacy – pojednanie ? Rzeź warszawskiej pragi – zapomniana historia !!

Konia z rzędem temu, kto dokładnie pamięta o jakim historyczny wydarzeniu wspomina mickiewiczowski Jankiel podczas swojego koncertu opisanego w XII księdze „Pana Tadeusza” –

I wnet pękła ze świstem struna złowróżąca;
Muzyk bieży do prymów, urywa takt, zmąca,
Porzuca prymy, bieży z drążkami do basów.
Słychać tysiące coraz głośniejszych hałasów,
Takt marszu, wojna, atak, szturm, słychać wystrzały,
Jęk dzieci, płacze matek. Tak mistrz doskonały
Wydał okropność szturmu, że wieśniaczki drżały,
Przypominając sobie ze łzami boleści
Rzeź Pragi, którą znały z pieśni i z powieści”.

Zapomniana rzeź warszawskiej Pragi, jest znamiennym symbolem stosunku Rosjan do Polaków. Rosjanie zawsze byli bezwzględni wobec Polaków. Zniewolić Polskę – za wszelką cenę- to od zawsze polityczny cel rosyjskiego imperium. I nie ważne kto rządzi imperialną Rosją czy jest to caryca Katarzyna II, car Piotr, Aleksander, czy też prezydent Putin lub Miedwiediew. Cel jest wciąż ten sam. Uczynić z Polski gubernię Zmieniają się tylko metody. Okrutna i tragiczne rzeź Pragi jest powiązana z ostatnią bitwą insurekcji kościuszkowskiej- obroną Warszawy. W dniu 4 listopada 1794 r. (o świcie ok. 5 rano) wojska rosyjskie dowodzone przez gen. Aleksandra Suworowa, przełamały polskie linie obronne i po kilkugodzinnych walkach, zdobyły  pragę . Część polskich oddziałów wycofała się do lewobrzeżnej części Warszawy. Bitwa była skończona. Wtedy żołnierze rosyjscy zaczęli zabijać  ludność cywilną. W przeciągu kilku godzin Rosjanie dokonali okrutnej  masakry mieszkańców Pragi, mordując bagnetami i szablami, bezbronne kobiety ,dzieci, starców . Podczas tej krwawej masakry, nasi „przyjaciele moskale” zabili ok. 20 tysięcy mieszkańców Warszawy.  Ówczesny ambasador brytyjski w Warszawie określił mord na cywilach jako ohydne, niepotrzebne barbarzyństwo. Sam Suworow tak opisał szturm i rzeź Pragi w raporcie do carycy Katarzyny: ”Po przezwyciężeniu wszystkich trudności i przełamaniu zaciekłej obrony nieprzyjaciela nasze wojska, przełamawszy trzy linie umocnień, wdarły się na Pragę. Straszny był przelew krwi, place zasłane były trupami, ostatnia i najstraszniejsza rzeź dokonała się na brzegu Wisły w oczach ludu warszawskiego. Na ten straszny widok zadrżeli Polacy. Nasza artyleria polowa przybyła na brzeg i działała tak skutecznie, że zburzyła wiele domów. […] Po świście pocisków i łoskocie bomb rozległ się jęk i lament z wszystkich stron miasta. Uderzono w dzwon na trwogę. Ten dźwięk ponury, zlewając się z lamentem płaczących, napełniał powietrze przenikliwy jękiem. Na Pradze ulice i place zasłane były ciałami zabitych, krew lała się strumieniem, zaczerwienione wody Wisły niosły ciała tych, którzy szukając ratunku utonęli w jej nurtach. Widząc swa straszną hańbę zadrżała wiarołomna stolica” Dla uczczenia zwycięstwa- rzezi Pragi, cesarzowa Katarzyna II ustanowiła odznaczenie Krzyż za zdobycie Pragi. Należy podkreślić, że caryca Katarzyna II informowała państwa europejskie, że ma dobre zamiary wobec Polski  ,że bierze w opiekę naród Polski”. Rzeź Pragi, 20 tysięcy wymordowanych Polaków to był ewidentny przykład tej „opieki”. Imperialna Rosja zawsze nas brała w opiekę. Putin i Miedwiediew także teraz chętnie  biorą w opiekę Ukraińców, Gruzinów. Pod ich „opieką” są już Czeczeni i inne narody kaukaskie.  Warto o tym pamiętać w dzisiejszych czasach, gdy mamy „pojednać” się z Rosjanami. Czy jest jednak możliwe, autentyczne pojednanie z wciąż imperialną Rosją ??