blog prywatny

"[..] jak trudno ustalić imiona wszystkich tych, którzy zginęli w walce z władzą nieludzką [..] a przecież w tych sprawach konieczna jest akuratność nie wolno pomylić się nawet o jednego [..] jesteśmy mimo wszystko stróżami naszych braci [..] musimy zatem wiedzieć policzyć dokładnie zawołać po imieniu [..]"

Zbigniew Herbert
"Pan Cogito o potrzebie ścisłości"

Stan wojenny i zdrajcy z PZPR

28 rocznica stanu wojennego. Pierwsze moje skojarzenie. Dziecinne. Znowu coś się stało z anteną. Nie ma mojego ulubionego „Teleranka” . Kto wejdzie na stromy dach ? Nie działa telefon. Potem strach. Lęk. Dobrze, że było Radio Wolna Europa. Już wiedziałem ,że nie trzeba było wchodzić na dach. Antena nie była zepsuta.

Od momentu wprowadzenie stanu wojennego nie miałem wątpliwości kim był gen.W.Jaruzelski. Był zdrajcą własnego narodu. Zdradził zdecydowaną jego większość. Tę większość, która pragnęła wolności, godności, swobody wyrażania myśli. Tę większość, która miała dość rządów rasy panów z PZPR, czyli komunistów, bolszewików.

Gdy pisze się o stanie wojennym dokonuje się dziwnego zabiegu na naszej pamięci .  Całą winę za stan wojenny zrzuca się na W.Jaruzelskiego. Prawda jest jednak inna. Oczywiście W.Jaruzelski jest winien, ale on był tylko reprezentantem członków PZPR czyli tych , którzy obawiali się stracić władzę, przywileje czerpane z tego, że byli władcami Polski. Władcami wbrew woli narodu, który podbili, zniewolili na rozkaz Stalina po 1945 r.

Kierownictwo PZPR wprowadziło stan wojenny aby ratować swoją władzę. Komuniści kłamali i kłamią mówiąc ,że groziła nam inwazja sowietów, że musieli się bronić ponieważ „Solidarność” chciała ich mordować.

Zdrajcą jest nie tylko W.Jaruzelski, zdrajcami narodu okazali się także, a może przede wszystkim wszyscy członkowie PZPR, popierający i uczestniczący we wprowadzeniu stanu wojennego.

Jednak prawda jest taka, że faktycznym  celem wprowadzenia stanu wojennego była likwidacja protestów społecznych oraz wstrzymanie procesów demokratyzacyjnych, zainicjowanych w sierpniu 1980 roku. Zagrażały one trwałości systemu komunistycznego oraz utrzymaniu władzy przez PZPR.

Musimy pamiętać, że w czasie wojny polsko-jaruzelskiej straciło życie ponad 100 osób. Internowano ponad trzy tysiące osób, a czasowo pozbawiono wolności ponad 10 tysięcy. Tysiące ludzi było represjonowanych i wyrzuconych z pracy za udział w protestach, popieranie podziemnej działalności NSZZ „Solidarnośc”, NZS, czy też samą przynależność do związku. Większość działaczy związkowych i członków opozycji, szczególnie KOR, zostało internowanych, a później znalazło się w więzieniach.

Tego wszystkiego dokonali zdrajcy narodu – członkowie PZPR , nie tylko ci ze szczytów władzy ,także ci którzy mieszkali w Radomsku(pytanie do młodych ludzi, jak nazywa  się partia która aktualnie na scenie politycznej jest spadkobiercą PZPR  i wciąż broni decyzji o  wprowadzeniu stanu wojennego ?).

13 komentarzy do wpisu „Stan wojenny i zdrajcy z PZPR”

  1. W 1980r miał pan,szanowny Szymonie ok. 11lat.Zgadzam się co do tego , że stan wojenny oglądał pan oczami dziecka.Ja miałem wówczas 26lat i doskonale wiem,i zachowam w pamięci jak niektórzy ludzie postępowali.Dziwić może fakt,że niektórzy z nich w dalszym ciągu całkiem nieżle żyją a ci co walczyli o wolną Polskę często nie mają za co żyć. Dziwne to wszystko.Nasuwa się pytanie:po co to wszystko i dla kogo?Od lat stoję z boku i przyglądam się wymianie kolesiów na stanowiskach ,i wie pan tak samo jak ja, że całkiem dobrze sobie żyją.

Dodaj komentarz